czwartek, 31 października 2013

Rozdział 7 "Niegrzeczna Betty"

Kiedy się jeszcze zobaczymy?- stanęłam na palcach i  przytuliłam chłopaka, nie chciałam aby wyjeżdżał
Niedługo Mała, obiecuję- uśmiechnął się ciepło i przytulił mnie do swojego torsu. Staliśmy z Justinem czekając na lot Zayna. Stwierdził, że najlepszym pomysłem będzie wyjazd z Kanady, mam wielką nadzieję, że będzie do mnie pisać. Pomimo tego całego gówna i tak jest moim przyjacielem za którym wyskoczyłabym nawet i z dziesiątego piętra.
-Ostatni wezwanie.  Pasażerowie podróżujący do Sydney, proszeni są na odprawę bagażową. Pasażerowie podróżujący do Sydney, proszeni są na odprawę bagażową.
-Chyba pora już na mnie- ostatni raz mocno mnie do siebie przytulił, założył mi za ucho pasmo włosów i pocałował w sam środek czoła- Dbaj o nią Bieber- zwrócił się do Justina, złapał za metalową rączkę od walizki podążając w kierunku bramek.
-Na pewno będę- Przytulając mnie do swojego boku odkrzyknął, Zayn tylko odwrócił się i skinął głową. Moje serce kruszyło się z jego krokami. Łzy samowolnie spływały po moich czerwonych policzkach. Poczułam jak ktoś oplata ręce na mojej tali.
-Jedźmy do domu, mała- jego gorący oddech sprawił, że wzdłuż mojego kręgosłupa rozeszły się przyjemne ciarki. Oszaleję przez niego.
Siedziałam na kanapie zadając się przeróżnymi smakołykami, a w telewizorze leciała jakaś głupia komedia, ale nie miałam nic lepszego do roboty, ponieważ Justina nadal nie było w domu. Może to i dobrze, trochę od niego odpocznę. Ten chłopak doprowadza mnie do istnego  szaleństwa, uwielbiam go gdy przytula mnie i jest taki opiekuńczy, ale ma w sobie coś odpychającego. Usłyszałam stukot do drzwi, szybko do nich podeszłam. W drzwiach stała wysoka blondynka, w krótkiej czerwonej sukience. Nigdy nie oceniam ludzi z wyglądu, ale czuć na kilometr zdzirę.
-Kim jesteś?!- pisnęła tak wysoko, że ledwo zrozumiałam jej okropny akcent.
-To ja powinnam się o to zapytać.
-Ugh... gdzie jest Justy?- spojrzała za mnie poprawiając swój biust.
-Nie ma go, czy chcesz żebym coś przekazała?- zapytałam się słodka, przy tym uśmiechają się fałszywie.
-Nie, dzięki- obróciła się na swoich szpilkach od Chanel kręciła biodrami w każdą możliwą stronę chcąc dodać sobie seksapilu lecz bardziej przypominała mi bujający się garb wielbłąda . Zachichotałam ze swojej głupoty i wróciłam do poprzedniej czynności. Mówiąc czynności mam na myśli leżenie na kanapie z miską popcornu. Sprawdźmy jakie filmy ma Justin, tak jak myślałam w brązowej szafce pod telewizorem znalazłam opakowania. Pod „Rocky” oraz „Szybcy i wściekli” znalazłam pudełko z czarnym pogrubianym napisem „Nie otwierać!”. To oczywiste, że jeśli ktoś nam czegoś zabroni, czynność sprawia nam podwójną frajdę. Odkrywając wieczko zamarłam w miejscu. Nie wiedziałam co mam zrobić, co pomyśleć. Siedziałam na podłodze po czym po prostu wybuchłam niepochamowanym śmiechem. Najbardziej podobał mi się tytuł „Niegrzeczna Betty”. Pudełko było wypełnione okropnymi nagraniami, nigdy nie wiedziałam skąd biorą się tak nieszanujące się dziewczyny. Gdy doszłam do siebie, ułożyłam wszystko na swoje miejsce. Poszukam czegoś w telewizji, ponieważ nie chcę już sprawdzać zawartości tej szafki. Zatapiając się w mięciutkich poduszkach skakałam po kanałach w poszukiwaniu. Miałam ochotę na jakiś łzawy film, ale z tego co widzę mogę pozwolić sobie tyko na przyrodniczy lub wiadomości. Urywkiem zobaczyłam Miley Cyrus, wróciłam się na ten kanał, leciała „Ostatni Piosenka”, która jest zdecydowanie najlepszym kinem na świecie. Zawsze chciałam przeżyć coś takiego jak ona, czuć się kochaną. Jednak nie jesteśmy w żadnym filmie czy książce dlatego bardzo wątpię, że ktoś jest w stanie zakochać się we mnie. Do moich uszu doszedł dźwięk przekręcania zamka. Było mi tak wygodnie, dlatego nawet nie sprawdziłam kto to.
-Mam nadzieję, że nie stęskniłaś się za mną za bardzo- na środku dużego ekranu wpakował się sam Justin Bieber, na co niekontrolowanie jęknęłam- trochę więcej optymizmu dziewczyno-zachichotał.
-Justin wyjdź z telewizora- westchnęłam, był mój ulubiony moment.
-Podnieś głowę-uśmiechnął się do mnie, a ja spojrzałam na niego jak na idiotę.- Po prostu to zrób.-westchnął zrezygnowały, nie wiedząc zupełnie o co mu chodzi zrobiłam to co mi polecił. Usiadł ciągnął moją głową na swoje uda. Potajemnie uśmiechnęłam się i wróciłam do oglądania. Bieber cały czas bawił się moimi włosami przez co nie mogłam się skupić na filmie. Co chwila przechodziły przeze mnie dreszcze lub stado dzikich motyli ganiało się po moim wnętrzu, gdy dotykał mojej rozgrzanej skóry.
-Bella, nie chcę mi się tego oglądać- burknął znudzony. Podparłam się na łokciach i skinęłam głową dając mu znak, że możemy obejrzeć coś innego. Delikatnie wyswobodził się spode mnie i ukucnął przy szafce pod telewizorem na co zachichotałam.
-Co Cię tak śmieszy?- uśmiechnął się podejrzliwie.
-Może obejrzymy „Niegrzeczną Betty”?- parsknęłam śmiechem i ledwo co wytrzymywałam żeby nie wybuchnąć. Tamten lekko zaczerwienił się, wyłupiając oczy, bałam się żeby nie wyleciały mu.
-S-skąd wiesz?-to było słodkie jak zająknął się.
-Justin, w porządku, każdy ma jakieś swoje potrzeby.- chłopak jakby zapominając o wszystkim zaczął śmiać się, a ja wpatrywałam się w najpiękniejszy widok na świecie.
-Gapisz się na mnie- otrząsnęłam się i teraz to ja przybrałam kolor buraka.
-Wcale, że nie- położyłam się płasko i wlepiłam swój wzrok w sufit.
-Bello, w porządku, każdy ma jakieś swoje potrzeby-użył moich własnym słów przeciwko mnie, dupek. Słyszałam, że jak przewraca opakowaniami i po chwili znów moja głowa spoczywała na jego nogach. W telewizorze zapanowały sceny grozy.
-Justin- jęknęłam- nie lubię horrorów.- burknęłam cicho, ale zostałam tylko uciszona palcem, nic, nawet na mnie nie spojrzał.
Westchnęłam i starałam opanował swój pisk i skomlenia, dla niego musiało być to zabawne, ale nie panowałam nad tym. Poczułam wibrację pod głową, Justin wstał chcąc odebrać telefon zostawiając mnie samą z tym okropnym filmem. Przybrałam pozycję hipopotama, wyłaniając tylko oczy zza poduszki. Muszę przyznać, że ten film był nawet ..ciekawy, udałam się w kierunku kuchni, ponieważ zaschło mi w gardle. Miałam przekraczać próg, ale zatrzymały mnie słowa Justina.
-Daj mi jeszcze góra 2 dni, pozbędę się jej-schowałam się za ścianą, nie mogąc wydusić z siebie słowa. Czy on chce mi coś zrobić?
___________________________
Niestety to nadal ja @brooklynchejka, halo @JustSmileand1D, doczekamy się kiedyś rozdziału napisane przez Ciebie? Jak myślicie, co Justin chce zrobić Belli? Następny rozdział powinien pojawić się jutro albo pojutrze, nie wiem. PS. powstała lista informowanych :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz